405 Hillandale Drv, Bartlett, IL 60103-8605 is the last known address for Piotr. This address has been used for business registration by Matthew Turel. Adam N Turel , Elizabeth E Turel , and two other persons spent some time in this place. Jak dowiedział się Fakt, tak właśnie postąpiła Kate Rozz (34 l.). A adoptowany przez nią chłopiec ma imię po ulubionym rumaku Piotra Adamczyka (40 l.). Piotr Adamczyk i jego koń Nagy Piotr adamczyk, kate rozz kapif. Para po krótkiej znajomości wzięła ślub. Podobno jednak Adamczyk i Rozz nie doszli do porozumienia w tak oczywistych kwestiach jak na przykład to, gdzie Znajomi aktora i jego żony Katarzyny "Kate Rozz" Gwizdały wróżą im poważne problemy. Wszystko przez byłego męża Katarzyny i problem z opieką nad ich córką 13 Zobacz zdjęcia Serwisy plotkarskie podają, że Piotr Adamczyk i Weronika Rosati spotykają się od jakiegoś czasu, po tym jak aktor rozstał się z żoną Kate Rozz. Piotr Adamczyk przebywa na Zamojszczyźnie Piotr Adamczyk długo był kawalerem, gdy jednak w końcu zdecydował się na małżeństwo, bardzo poważnie potraktował rolę głowy rodziny. Pokochał nie tylko byłą modelkę, ale także dwójkę jej dzieci - Mię i Shaantiego. Jednak rzeczywistość mocno odbiegała od jego wizji rodzinnego życia. Jak donoszą media plotkarskie, związek Piotra Adamczyka i Kate Rozz przechodzi własnie I proudly invite you to Finance for Non-Financial Leaders - Open Day online. 📅 When: 29.06.2023 (Thursday) 6pm CET 🌎 Where: MS Teams During the Open Day… JB6ytKw. Piotr Adamczyk źle znosi rozstanie z Weroniką Rosati! "Czuje się zdradzony" Ma do niej żal, że go porzuciła. Na początku tego tygodnia podaliśmy informację, że Piotr Adamczyk i Weronika Rosati nie są już razem. Para rozstała się w maju, ale dopiero teraz aktorka opowiedziała o tym na łamach magazynu “Viva!”. (Zobacz: Weronika Rosati pierwszy raz o rozstaniu z Piotrem Adamczykiem ) Weronika wiedziała, że informacja o jej rozstaniu szybko obiegnie media i paparazzi zaczną znów ją śledzić, dlatego na ten gorący okres wyjechała do USA. Gwiazda na Instagramie zamieściła kilka zdjęc z podróży do Los Angeles, gdzie wybrała się z mamą Teresą. Podczas, gdy Weronika wypoczywa w Stanach, Piotr Adamczyk ponoć zaszył się w domu i nie chce słyszeć o swojej byłej dziewczynie. “Nawet przyjaciół unika. Poza tym uważa, że oddał Weronice swoje serce, troskliwie się nią zajmował po wypadku, a ona go porzuciła. A to jego zdaniem jest gorsze, niż zdrada. Prawda zaś jest taka, że związek nie przetrwał, bo zakochani mieli inne priorytety – on chciał założyć rodzinę, ona robić karierę”, podaje “Fakt”. Po rozstaniu z Kate Rozz, Piotr Adamczyk ponoć zabronił swoim znajomym wspominać o niej w jego towarzystwie i unikał imprez, na których mógłby spotkać swoją byłą. Teraz sytuacja się powtórzy? Z Kate Rozz było łatwiej, bo krótko po rozstaniu z Adamczykiem aktorka wyjechała na stałe do Paryża, a Weronika mimo regularnych wyjazdów do USA, dużo częściej bywa w Polsce niż Rozz. Unikać jej będzie bardzo ciężko. Zobacz też na Weronika Rosati w zachwycającej sesji dla "Vivy" Wrzesień 2009. Warszawa. Casting do filmu „Mannerheim” w reżyserii Renny’ego Harlina. Poszukiwani odtwórcy ról księcia Zdzisława Lubomirskiego i jego żony Marii Zdzisławowej Lubomirskiej. Piotr Adamczyk: „Byłem w kostiumie, tuż po zdjęciach, pełen emocji, bo mówiłem monolog po francusku, a dopiero teraz zaczynam się uczyć tego języka. Ale udało się, dostałem brawa. Już wychodziłem i nagle pytanie: »Czy możemy zrobić ci zdjęcie z aktorką, którą chcemy zatrudnić do tej roli?«. »Bardzo proszę«, odpowiadam. I wchodzi kobieta, wysoka i piękna. Też w kostiumie z epoki. Staje obok mnie. Patrzę i mówię do niej tylko jedno słowo: »Żono«. Ona odkłania się i odpowiada: »Mężu«. Zapozowaliśmy, życzyliśmy sobie powodzenia. Rozeszliśmy się każde w swoją stronę. Tyle ją widziałem”. To była Kasia. *** Kate Rozz i Piotr Adamczyk pobrali się w niedzielę 8 stycznia 2012 roku o w kapliczce błogosławionego Edwarda Detkensa na warszawskich Bielanach. Na dworze było ciemno, wiał wiatr i padał deszcz. Ale wnętrze kapliczki oświetlono rzęsiście. Osoba, która opowiada mi o tym wydarzeniu, mówi, że nigdy nie była na tak magicznym ślubie. Zaproszono tylko najbliższą rodzinę i świadków. Kasia wyglądała pięknie w koronkowej beżowej sukience od Macieja Zienia, na rozpuszczonych włosach miała koronę z perełek. Piotr w ciemnym garniturze. Córeczka Kasi, Mia, w złotej sukieneczce do ziemi. Świadkami byli Maciej Zień, ojciec chrzestny związku Kasi i Piotra, i Sylwia Diakowska, agentka i najbliższa przyjaciółka Piotra. Kiedy nowożeńcy wypowiadali słowa przysięgi, oboje mieli łzy w oczach. Mszę odprawiał przyjaciel Piotra, ksiądz Wojciech. Po ceremonii spontanicznie zaprosił wszystkich na skromny poczęstunek. Wystawił na stół to, co miał w domu. Był kapuśniak z wielkiego garnka i wiejski chleb. Żółty ser i jabłka. Później w domu u przyjaciół wypili szampana. Było intymnie, rodzinnie, mistycznie. Uniknęli paparazzich. *** Nie wiem, jakim cudem udaje mi się namówić Kasię i Piotra na rozmowę. Próbuję długo. W końcu dostaję zaproszenie do teatru IMKA na przedstawienie „Dzienniki Gombrowicza”. Piotr mówi przez telefon: „Porozmawiamy po spektaklu”. Siedzę więc w pierwszym rzędzie i obserwuję go na scenie. Później wyjaśni mi, dlaczego tak nie lubi mówić o sobie. Aktor powinien być tajemniczy. Żeby widz mógł spojrzeć wiarygodnie na jakąś postać, lepiej, gdy niewiele wie o aktorze, który ją kreuje. Przez lata konsekwentnie trzymał się tej zasady. Marzenie dziennikarzy: Adamczyk opowie o kobietach, pokaże się z narzeczoną, choćby z mamą. Nic z tego. Mur. Czasem jakieś zdanie, jakaś myśl, że marzy o rodzinie, że chciałby mieć kilkoro dzieci. Ale wszystko zawsze na poziomie abstrakcji. Po spektaklu siadamy we troje w sali prób. Ciemno, nie możemy znaleźć, gdzie włącza się światło. Jedyny punkt zaczepienia w tej rozmowie, żeby raz i na zawsze uciąć internetowe plotki. Właśnie dwa tygodnie wcześniej Kasia i Piotr po raz pierwszy oficjalnie pokazali się razem na gali wręczenia Feliksów Warszawskich. Rozpętało się piekło. „Adamczyk ma nową miłość?”. „Kim jest dziewczyna Adamczyka?”. „Paryski romans Adamczyka”. „Jak naprawdę nazywa się dziewczyna Papieża?”. Kate Rozz: „Do tej pory żyłam spokojnie. Moje życie przy Piotrze przewróciło się o 180 stopni. Spodziewałam się burzy, ale nie aż takiej”. Kolejne spotkanie dwa tygodnie później w mieszkaniu Piotra w centrum Warszawy. Akurat tego dnia jest premiera „Listów do M.”. Ustalamy, że najpierw porozmawiam z Piotrem, potem z Kasią. Decydują, że Piotr idzie do kina sam, my z Kasią zostajemy. Zanim wyjdzie, Kasia doszywa mu guzik do płaszcza i żegna się czule. Po premierze portale piszą: „Adamczyk sam. Koniec miłości”, „Przelotna miłość Adamczyka”. I „Gdzie jest Kate?”. Rozmowa z Piotrem jest trudna. Trzy razy zastanawia się, że może jednak nie. Ja żałuję, że przyjechałam samochodem, bo może łatwiej by poszło przy butelce wina. Albo dwóch. Co chwila słyszę: „To brzmi banalnie”, „Jakie to trudne tak publicznie zwierzać się ze swoich uczuć!”. I prośba: „Mówmy tylko o Kasi”. Z Kasią łatwiej, choć też co chwila słyszę: „Tego nie pisz!”, „To tylko dla ciebie”. „To także takie »nasze«. Zapomnij”. Następnego dnia jemy kolację w Paryżu. Paryż daje dystans. Są mniej spięci, szczęśliwi, paparazzi nie siedzą im na głowie. Jest połowa listopada, w Paryżu ciepło, zdjęcia robi zaprzyjaźniony z Piotrem Robert Wolański. Pierwszy dzień zdjęć idzie trudno, potem rozkręca ich paryskie słońce. Z Paryżem wiążą to, co najpiękniejsze. Wynajmują nieduże mieszkanie w uroczej dzielnicy przy parku Monceau, gdzie wspólnie biegają, a Piotr przygotowuje się do kolejnego triathlonu. Celebrują poranki, gdy mogą być tylko we dwoje. Spacery z dziećmi nad Sekwaną. Zapach paryskich bułek w piekarni na rogu i zapach owoców z pobliskiego targu. Tu zawsze są szczęśliwi, tu nikt ich nie ściga. Tu Piotr oświadczył się Kasi. *** Ludzie spotykają się w różnym miejscu i czasie. Mijają, przechodzą. Czasem nic z tego nie wynika. Czasem wynika wszystko. Długo szli do siebie. Przypadkowe spotkania, zbiegi okoliczności. W czerwcu, prawie rok po zdjęciach próbnych do „Mannerheima”, wpadają na siebie na festiwalu w Gdyni. Ona razem z Maciejem Zieniem stylizuje gwiazdy na festiwalową galę, on przychodzi do garderoby zmierzyć garnitur. Ona go pyta o losy filmu Harlina, on z początku jej nie pamięta. Film zresztą nie dochodzi do skutku. Wymieniają się telefonami. Ale każde z nich ma wtedy swoje sprawy i swoje życie. Pół roku później Kasia wysyła Piotrowi noworocznego SMS-a z Tajlandii, gdzie jedzie sama wyciszyć się i uspokoić. Jej małżeństwo z francuskim pisarzem i biznesmenem Jeanem-Manuelem Rozanem dobiegło końca. Chce przemyśleć swoje życie. Pisze do przyjaciół piękne wiadomości z życzeniami. Piotrowi tylko: „Życzę Ci zdrowia i szczerości z samym sobą. K.”. Piotr nie wie, od kogo ten SMS, po drodze zmienił komórkę, nie przepisał listy adresowej. Nie odpisuje. Ale kilka miesięcy później, gdy jego życie się zmienia, prosi Maćka Zienia o telefon do Kasi. Potem powie, że bronił się przed myślą o niej. „Poznałem wiele pięknych kobiet, które robiły na mnie wrażenie. To było jednak coś więcej”. Rozmawiają tygodniami. Ona w Paryżu, on w rozjazdach, na planach, zdjęciach. Cudem udaje im się ustalić termin spotkania. Jest 12 czerwca 2011. Zobaczą się w mieszkaniu Piotra, przegadają całą noc. I już się nie rozstaną. *** Kate Rozz: „Czasami czujemy się, jakbyśmy mieli po 18 lat”. Piotr Adamczyk: „Teraz już mnie nic nie denerwuje, bo jestem szczęśliwy. Uspokoiłem się, robię to, co naprawdę czuję. Jeszcze do niedawna wydawało mi się, że warto walczyć z wiatrakami, dziś po prostu szkoda mi na to czasu. Mój świat to dziś Kasia i dzieci”. Nie zastanawiali się, nie wyliczali przeszkód. A było ich wiele. Ona mieszka w Paryżu, on w Warszawie. Ona po rozwodzie, z dwójką dzieci, on jeden z najpopularniejszych aktorów swojego pokolenia, śledzony przez paparazzich. Ale nic nie ma znaczenia. Wchodzą w tę miłość bez strachu, jaki często towarzyszy ludziom z przeszłością i po przejściach. Postanawiają jedno: na tyle, na ile będzie to możliwe, nie będą się rozstawać. Krążą więc między Warszawą a Paryżem, uczą się życia w drodze. Piotr Adamczyk: „Mieliśmy pojechać razem do Nowego Jorku. Kasia spędziła tam trochę czasu, chciałem poznać jej przyjaciół. Wszystko było przygotowane, ale stanąłem przed dylematem, że zaczynają się próby do nowego spektaklu i jeśli nie odbędą się w tym czasie, spektakl nie powstanie. Zrezygnowałem więc z tego wyjazdu z bolesną świadomością, że 10 dni nie będziemy razem. I ta rozłąka na tyle obrzydziła mi próby, że w konsekwencji wycofałem się z tego spektaklu. Kasia zadzwoniła: »Nie martw się, wysyłam ci przesyłkę, która poprawi ci humor. Przyniesie ją przyjaciółka«. Oczekiwałem tej przesyłki. Koleżanka przyniosła walizkę, podziękowałem za dostarczenie. Wnoszę ją na górę, a pod drzwiami stoi Kasia, która przyleciała, żeby spędzić ze mną 10 godzin, bo potem miała powrotny samolot i dalej swoje zajęcia i obowiązki. Zwariowałem ze szczęścia. Ona jest nieprzewidywalna i niesamowita”. Piotr o Kasi mógłby mówić godzinami. „Odkrywałem ją małymi krokami, wciąż ją odkrywam i pewnie będę odkrywał do końca życia”. Więc po pierwsze, Kasia to kobieta renesansu. Za co się nie zabierze, staje się w tym mistrzynią. Gotuje lepiej niż Nigella Lawson, po francusku mówi tak, że nawet Francuzi nie poznają, że nie jest rodowitą Francuzką. O koniach wie wszystko, doskonale jeździ konno. Zaczęła, mając osiem lat. Zdobywała pierwsze miejsca na międzynarodowych konkursach w skokach. Nie wyobraża sobie życia bez jeździectwa, choć po kilku poważnych upadkach z konia przeszła szereg skomplikowanych i bolesnych operacji. Ciągle ma apetyt na życie. Gdy dowiedziała się, że Piotr chce wziąć udział w triathlonie, choć bała się wody, zapisała się na lekcje pływania, by przełamać swój strach i razem z nim wystartować w aquathlonie. Codziennie chodziła na basen, a potem w słonej, zimnej wodzie w Zatoce Gdańskiej przepłynęła półtora kilometra. I to, co najważniejsze. Piotr: „Zakochałem się w jej wielkim sercu. Nie od razu powiedziała mi, że choć jest rozwódką, adoptowała chłopca z domu dziecka. Że od lat wspomaga mieszkające tam dzieci. Organizuje im wakacje i prezenty świąteczne. Że pracowała z dziećmi chorymi na AIDS, ratowała zwierzęta przed głodową śmiercią. Imponuje mi każdego dnia”. *** Kim jest więc Kate Rozz? Gazety już same napisały jej życiorys. Spekulując, czy „Rozz” to pseudonim, czy zmienione imię i nazwisko. Kate Rozz: „Po kilku latach w Paryżu, gdy w każdym urzędzie źle wymawiano moje imię, zdecydowałam się na zmianę na łatwiejsze imię, nazwisko, skrócone po byłym mężu”. O sobie mówi, że przede wszystkim nie boi się życia. Urodziła się w Białymstoku. Rodzice rozstali się, kiedy miała sześć lat. Tata Kasi, Artur, był muzykiem. Do czasu, gdy się wyprowadził, zasypiała przy pianinie. Kontakt złapała z nim po latach, w zasadzie na chwilę przed tym, jak zginął w wypadku samochodowym. Mamie w wychowywaniu pomagał dziadek, adwokat – zastąpił Kasi tatę. Był wielkim wsparciem, prowadził na lekcje gry na fortepianie, na naukę języków i śpiewu. Ale też wymógł na niej, by porzuciła marzenia o łódzkiej Filmówce i poszła na prawo. Mówił: „Zostań notariuszem czy adwokatem, masz wyrobione nazwisko”. Kasia zdaje więc na uniwersytet w Białymstoku, ale dwa lata później rzuca studia. W tamtym czasie wyjeżdża do Paryża i na kolacji przypadkiem poznaje swojego przyszłego męża Jeana-Manuela Rozana. Łączy ich nieprawdopodobna pasja do koni. Kasia z szacunkiem mówi o byłym mężu: „Inteligentny człowiek, pisze książki: jedną o polityce, drugą o finansach, teraz wydaje trzecią. Zwiedził świat, ma niesamowite kontakty. Jest wrażliwym, cudownym ojcem dla naszej córeczki Mii”. Kasia z oporami wchodzi w tę znajomość, ale akurat przechodzi ciężką chorobę, Jean-Manuel przyjeżdża do Polski zaopiekować się nią. Pobierają się w 2002 roku. Szybki cywilny ślub. Kasia przenosi się do Paryża. Przez pięć lat małżeństwo kwitnie, potem oboje dostrzegają, że ich drogi się rozchodzą. Nie pomaga próba ratowania związku. Kasia bierze córkę i wychodzi z domu. Wynajmuje mieszkanie w Paryżu i zaczyna życie na własną rękę. Kasia: „Dlaczego zostałam? Chciałam, żeby moja córka miała oboje rodziców”. Rok wcześniej zaczyna naukę w paryskiej filii szkoły aktorskiej Johna Strasberga i gra jedną z głównych ról w filmie Jeana Louisa Daniela „Shanghai Belle”. Po rozstaniu z mężem razem z córką leci do Nowego Jorku, by kontynuować studia. Szkołę kończy z dyplomem i dostaje rolę w sztuce „Prisoner of Second Avenue” na Broadwayu. Zaczyna poważnie marzyć o aktorstwie. Ale w tamtym czasie już poznaje Piotra. *** Jan Kreczmar, wybitny aktor i pedagog, powtarzał swoim studentom aktorom, że jeśli mężczyzna chce coś zrobić w tym zawodzie, musi sobie dać spokój z małżeństwem i rodziną przynajmniej do czterdziestki. Dwudziestego pierwszego marca tego roku Piotr skończy 40 lat. W prezencie od losu dostał Kasię, małżeństwo i dwoje dzieci. Czy się bał? Kasia: „Kiedy Piotr zadzwonił do mnie pierwszy raz z propozycją spotkania, nie widzieliśmy się od roku. Spytał, czy coś się w moim życiu zmieniło. Powiedziałam mu, że mam drugie dziecko. W słuchawce zapadła cisza. Potem mi powiedział, że przez chwilę pomyślał, że związałam się z kimś, jestem w ciąży, że już właściwie »pozamiatane«, więc po co dzwoni. A ja mu wyjaśniłam, że moje drugie dziecko ma cztery lata i jest chłopczykiem z domu dziecka. I że zmieniłam mu imię na Shaanti, by mógł zacząć od nowa”. Shaantiego zobaczyła mama Kasi w Wigilię Bożego Narodzenia 2009 roku. Stał na korytarzu w domu dziecka i rozdzierająco płakał. Więc zabrała go na święta do domu. Tego roku wiele czasu spędzał z Kasią, jej mamą i rodziną. Rok później znów zasiadł z nimi przy wigilijnym stole. Kate Rozz: „Wtedy postanowiłam, że go zaadoptuję. A moja córeczka Mia zapytała: »Czemu on nie zostanie z nami i nie będzie moim bratem?«. Pomyślałam: Dam radę. Muszę”. Proces adopcyjny rozpoczęła na początku roku, w lutym dostała zgodę, by Shaanti mógł przebywać razem z nią, we wrześniu proces oficjalnie się zakończył. A wtedy Kasia była już z Piotrem. Kate Rozz: „Godzinami tkwiłam w ośrodku adopcyjnym na testach, Piotr siedział pod ośrodkiem. Pisał: »Kocham Cię. Podziwiam«”. Listopad, Paryż, wspólny spacer. Shaanti patrzy na Piotra i pyta: „Czy możesz zostać moim tatą?”. Piotr nie ukrywa wzruszenia. Chwilę później pyta Kasię: „Czy zostaniesz moją żoną?”. Ślub Kasi i Piotra był jednocześnie dniem chrzcin Shaantiego. W Kościele katolickim to dzień Chrztu Pańskiego. *** Warszawskie mieszkanie Piotra można określić „mieszkaniem ludzi w drodze”. Na środku głównego pokoju stoją otwarte walizki, pod ścianą sterty gazet, porozrzucane papiery. Tonie w książkach. Stare meble w jakiś sposób dodają mu powagi. Kupił to mieszkanie wiele lat temu, gdy był jeszcze początkującym aktorem i bank nie chciał udzielić mu kredytu. Tylko zbieg okoliczności sprawił, że został szczęśliwym posiadaczem 70 metrów w pięknej, starej kamienicy z trzeszczącą windą i drewnianymi parkietami. Z oknami wychodzącymi na „dachy Warszawy”. Ale czy przemieszkał dużo w tym domu? Ciągle w podróży, między planami, spotkaniami, pokazami. Na pytanie: „Gdzie jest twój dom?”, odpowiadał: „Tam, gdzie rozpakuję walizki”. I dodawał: „Jakie to ma znaczenie, gdzie mieszkam? Rzym, Paryż, Lizbona. Grałem kiedyś na Syberii i też miałem poczucie, że tam mogę stworzyć swój świat”. Teraz rozpakowuje walizkę tam, gdzie jest Kasia. „A gdybyś jej nie spotkał?”, pytam. Uśmiecha się. „Spotkałbym. Na pewno”. Tekst Katarzyna Przybyszewska Zdjęcia Robert Wolański Stylizacja Jola Czaja Asystentka Magda Smus Makijaż i fryzury Paweł Bik Produkcja Elżbieta Czaja, Paweł Walicki 13 czerwca 2013, 15:54 Ten tekst przeczytasz w mniej niż minutę AKPA Kate Rozz, była żona Piotra Adamczyka w ostatnich dniach często pojawiała się w mediach, głównie w kontekście afery Wojciecha Fibaka. Okazuje się, że aktor czuje się na tyle zażenowany tą sytuacją, iż postanowił uciec z kraju. Jak podaje magazyn "Rewii", Piotr Adamczyk niezbyt dobrze znosi fakt, iż jego była ukochana została gwiazdą tabloidów: Momentami jest załamany i odczuwa wstyd. Boi się że na tym wszystkim ucierpi jego wizerunek jako aktora, i że straci dobre role i klientów swojej restauracji. - powiedział informator "Rewii". Aby nie musieć uczestniczyć w medialnym szumie, jaki powstał wokół Gwizdały, Piotr Adamczyk postanowił wyemigrować na jakiś czas z kraju: W trudnych chwilach życiowych drogi Piotra zawsze prowadziły do Rzymu. Pokochał to miasto od czasu kręcenia zdjęć do dwóch części filmu o Karolu Wojtyle i tam ma swój azyl. - powiedział znajomy aktora. Czy Katarzyna Gwizdała i jej brylowanie na salonach faktycznie mogą zaszkodzić wizerunkowi Piotra Adamczyka? Zobacz więcej Przejdź do strony głównej ONS Była wielka miłość i romantyczny ślub, o którym nikt nie wiedział. Niewiele ponad rok temu Kate Rozz i Piotr Adamczyk po zapewnianiu na łamach "Vivy!", że "będą odkrywać siebie do końca życia", rozstali się. Dokładnie od trzech miesięcy nie są parą, a od tygodni tabloidy spekulują kiedy możemy spodziewać się pierwszej rozprawy rozwodowej. Tymczasem okazuje się, że rozwodu... nie będzie. Dlaczego?Magazyn "Flesz" dowiedział się, że Kate i Piotr wzięli tylko ślub kościelny, a nie konkordatowy, co w świetle polskiego prawa oznacza, że... nie są małżeństwem! Ups. Taki obrót sprawy raczej nie poprawi notowań Adamczyka, który dotychczas słynął z idealnego medialnego Tak wygląda pierwszy mąż Kate Rozz Ostatni kontrakt reklamowy Piotra Adamczyka z Anną Przybylską: Koniec miłości? Adamczyk i Rozz nie spędzą razem świąt Para przeżywa poważny kryzys Cichy ślub Piotra Adamczyka i Kate Rozz był sporym zaskoczeniem dla wszystkich. Przez kilka miesięcy para żyła w prawdziwej sielance, o której opowiedzieli w ekskluzywnym wywiadzie dla magazynu "Viva!". Jednak od kilku tygodni tabloidy i prasa kolorowa rozpisują się na temat kryzysu w związku. Adamczyk i Rozz od jakiegoś czasu nie mogą się ze sobą porozumieć . Oboje mają dość silne osobowości, który cały czas się ścierają. Jak dowiedziało się Piotr i Kate Wielkanoc spędzą osobno. W ten sposób para postanowiła na chwilę od siebie odpocząć i nabrać dystansu . - Kasia zdecydowała przemyśleć to wszystko. Ostatnio ich związek przechodzi trudne chwile, a ona nie chce podejmować zbyt pochopnych decyzji. Dlatego święta spędzi z rodziną w Białymstoku . We wtorek wróci do Warszawy - zdradziła AfterParty osoba z otoczenia pary. Ten rok dla Kate Rozz nie zaczął się dość dobrze. Najpierw przegrała casting na prowadzącą "The Voice" ( zobacz: TVP wyrzuciło Kate Rozz ), a teraz dopadły ją problemy w związku. Może w czasie świąt para znajdzie chwilę na przemyślenia i po powrocie z rodzinnych stron do stolicy znajdzie wspólnie wyjście z kryzysu. AKPA Kate Rozz zrobi film dla Piotra Adamczyka Aktor zagra w nim główną rolę Zaledwie kilka miesięcy temu Piotr Adamczyk , ku zaskoczeniu wszystkich stanął na ślubnym kobiercu z Kate Rozz. Wszyscy wówczas zastanawiali się kim jest żona aktora, który do tej pory uznawany był za wiecznego kawalera. Dzisiaj wiemy już, że Kate Rozz. czyli Katarzyna Gwizdała interesuje się nie tylko modą ale i aktorstwem. Co więcej, żona Piotra Adamczyka już wkrótce wyprodukuje własny film, w którym zobaczymy samego Adamczyka. Jak donosi magazyn "Party" Polski Instytut Sztuki Filmowej był od wielkim wrażeniem scenariusza filmu, jaki przedstawiła Kate Rozz. Okazuje się, że PISF dofinansuje produkcję celebrytki, która sama ostatecznie zrezygnowała z występów przed kamerą. - Kate zastanawiała się, czy zagrać w tym filmie, ale zdecydowała, że tym razem stanie po drugiej stronie kamery- zdradziła znajoma Kate Rozz. Wygląda więc na to, że Kate Rozz i Piotr Adamczyk tworzą udany związek nie tylko w życiu prywatnym ale i się do kina na film autorstwa Kate Rozz? AKPA Piotr Adamczyk i Kate Rozz wyjeżdżają z Polski Był ślub, pora na podróż poślubną Ślub Piotra Adamczyka i Kate Rozz wywołał ogromne zaskoczenie w świecie show-biznesu. Para zaledwie po kilku miesiącach znajomości powiedziała sobie TAK na warszawskich Bielanach (zobacz : Piotr Adamczyk już PO ŚLUBIE! ). Uroczystość była owiana wielką tajemnicą a wśród gości znaleźli się jedynie najbliżsi aktora i jego ukochanej. Niestety, ze względu na obowiązki, świeżo upieczone małżeństwo musiało odłożyć swój wymarzony miesiąc miodowy. Aż do teraz! Magazyn "Party"poinformował właśnie, że Kate Rozz i Piotr Adamczyk znaleźli wreszcie czas na wspólny wyjazd w podróż poślubną. Okazuje się, że para celebrytów wybierają się na dziesięć na Malediwy . - Wolny czas poświęcą na nurkowanie i ćwiczenie jogi- czytamy w magazynie. Zaraz po powrocie z podróży poślubnej małżonkowie zamieszkają w nowym apartamencie w centrum Warszawy. Wszystko wskazuje więc na to, że doniesienia o rzekomym kryzysie w związku Piotra Adamczyka okazały się nieprawdziwe. Więcej informacji o gwiazdach znajdziecie w najnowszym wydaniu magazynu "Party". Już w kioskach! Małgorzata Rozenek-Majdan Ślub od pierwszego wejrzenia Trendy w koloryzacji włosów na wiosnę i lato 2022. Te odcienie robią mocne wrażenie Dopamine dressing to najgorętszy trend sezonu. Obłędną koszulę w stylu Małgorzaty Rozenek-Majdan kupisz w Sinsay za 39,99 Klaudia Halejcio w najmodniejszych spodniach tego lata. Podobne kupisz w Sinsay za 35 zł Urszula Jagłowska-Jędrejek Anna Lewandowska w modnym swetrze ponad tysiąc złotych. W Sinsay kupisz podobny za 50 złotych! Aleksandra Skwarczyńska-Bergiel Najmodniejsze buty na wiosenno-letni sezon. Te modele ma w szafie każda it-girl Wygląda na to, że w małżeństwie Kate Rozz i Piotra Adamczyka jednak nie dzieje się najlepiej, mimo że ponoć para cały czas pracuje nad swoimi relacjami. Ostatnio Kate zjawiła się sama na imprezie magazynu FLESZ. Dlaczego nie było z nią Piotra? Czyżby się pokłócili? Wygląda na to, że Kate Rozz i Pior Adamczyk wciąż nie mogą się ze sobą dogadać. Gdy byli razem na imprezie POLACY Z WERWĄ, to ponoć udawali, że naprawili swoje relacje. Jednak niedawno FAKT informował, że następnego dnia po gali, Piotr udał się na imprezę sam, bez Kasi, i bawił się znacznie lepiej! Tego zdecydowanie nie można powiedzieć o Kate, która pojawiła się sama na imprezie magazynu FLESZ. Celebrytka w ogóle się nie uśmiechała, była smutna i prawdopodobnie zamyślona. I należy również zadać pytanie, dlaczego u jej boku nie było Piotra? Czyżby znów się pokłócili?

piotr adamczyk kate rozz