Posłowie chcą zrobić wyjątek dla psów ratowniczych - będą one mogły biegać po lasach, podobnie jak i psy myśliwskie. Komisyjny projekt zmian w ustawie o lasach i kodeksie wykroczeń przewiduje umożliwienie udziału psów w treningach poprzez wyłączenie z ogólnej zasady dotyczącej zakazu puszczania psa luzem w lesie psów ratowniczych w czasie treningu, czy też udziału w
13) puszczania psów luzem; 14) hałasowania oraz używania sygnałów dźwiękowych, z wyjątkiem przypadków wymagających wszczęcia alarmu. 2. Przepisy ust. 1 pkt 3 i 5 nie dotyczą czynności związanych z gospodarką leśną, a pkt 12–14 nie dotyczą polowań. 3.
🐕🦺 Art. 30 ust. 1 pkt. 13 ustawy o lasach wyraźnie zabrania puszczania w lesie psów luzem. 🐿 Zakaz ten związany jest między innymi z obawą o wypłoszenie dzikich zwierząt, zamieszkujących lasy. 👩🏻⚖️ Co więcej, niezastosowanie się do wspomnianego zakazu może wiązać się z negatywnymi konsekwencjami prawnymi.
W lesie?! Z księżyca pan spadł!" - mówi nasz czytelnik. Ustawa o lasach z 1991 r. wprost zakazuje puszczania psów luzem. Właściciela, który się temu nie podporządkuje, można ukarać
13) puszczania psów luzem; 14) hakasowania oraz uŽywania sygnatów dŽwiekowych, z wyjqtkiem wypadków wymagajqcych wszczecia alarmu. 2. W lasach oraz na terenach éródleénych, jak równieŽ w odlegkošci do 100 m od granicy lasu, zabrania sie dziakarí i czynnoéci mogqcych wywotaé niebezpie- czeóstwo, a w szczególnošci:
Zakaz używania otwartego ognia w odległości mniejszej niż 100 m, od granicy lasu; bądź bezpośrednio w lesie w miejscu do tego nie wyznaczony(art. 82 ustawy kodeks wykroczeń), 4. Zakaz puszczania psa luzem na terenie leśnym, poza czynnościami związanymi z polowaniem (art. 166 ustawy kodeks wykroczeń), 5.
2. Zabrania się rozmnażania psów i kotów w celach handlowych. 3. Zabrania się puszczania psów bez możliwości ich kontroli i bez oznakowania umożliwiającego identyfikację właściciela lub opiekuna. 4. Zakaz, o którym mowa w ust. 3, nie dotyczy terenu prywatnego, jeżeli teren ten jest ogrodzony w sposób uniemożliwiający psu
zLKd1u. Zgodnie z polskimi przepisami puszczanie psa luzem w lesie jest zakazane i grozi za to mandat. Kiedy jednak w praktyce można uznać, że pies jest „luzem”? 1. Las – definicja ustawowa 2. Puszczanie psa luzem w lesie 3. Istota czynu 4. Czy to takie oczywiste? 5. Obszary chronione 6. Wpuszczenie do lasu w celu pożywienia 7. Niedopilnowanie zwierzęcia? Las – definicja ustawowaW myśl art. 3 ustawy z dnia 28 września 1991 r. o lasach lasem jest grunt:o zwartej powierzchni co najmniej 0,1 ha, pokryty roślinnością leśną (uprawami leśnymi) – drzewami i krzewami oraz runem leśnym – lub przejściowo jej pozbawiony:przeznaczony do produkcji leśnej lubstanowiący rezerwat przyrody, lub wchodzący w skład parku narodowego albowpisany do rejestru zabytków;związany z gospodarką leśną, zajęty pod wykorzystywane na potrzeby gospodarki leśnej: budynki i budowle, urządzenia melioracji wodnych, linie podziału przestrzennego lasu, drogi leśne, tereny pod liniami energetycznymi, szkółki leśne, miejsca składowania drewna, a także wykorzystywany na parkingi leśne i urządzenia stanowiącymi własność Skarbu Państwa zarządza Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe. Nie dotyczy to jednak lasów będących w użytkowaniu wieczystym parków narodowych, wchodzących w skład Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz będących w użytkowaniu wieczystym na mocy odrębnych przepisów (art. 4 ust. 1 i 2 ustawy o lasach).Puszczanie psa luzem w lesieZgodnie z art. 166 ustawy Kodeks wykroczeń (dalej jako „kw”), kto w lesie puszcza luzem psa, poza czynnościami związanymi z polowaniem, podlega karze grzywny albo karze nagany. Przepis ten stanowi dopełnienie regulacji art. 30 ust. 1 pkt 13 ustawy o lasach, który stanowi, że w lasach zabrania się puszczania psów luzem. Obowiązywanie tego zakazu jest także wyłączone w czasie polowań. Dobrem chronionym przez ten przepis jest życie zwierząt leśnych (nie tylko łownych), które może być zagrożone przez psy biegające swobodnie po lesie. Zachowanie się sprawcy polega na wypuszczeniu psa do lasu albo na spuszczeniu psa ze smyczy w lesie. Do pociągnięcia do odpowiedzialności nie jest konieczne ustalenie, że pies wyrządził szkodę zwierzęciu leśnemu, ani nawet że taka szkoda czynuWykroczenie to polega na puszczaniu luzem psa w lesie poza czynnościami związanymi z polowaniem. Jest to wykroczenie formalne, dla którego dokonania nie jest konieczne wystąpienie jakiegokolwiek skutku. Jest to czyn polegający na abstrakcyjnym narażeniu dobra, jakim jest środowisko leśne, na niebezpieczeństwo. Znamion wykroczenia nie realizuje puszczenie luzem psa w lesie w związku z polowaniem. Warunki używania psów w celu realizacji zadań związanych z łowiectwem określa ustawa z 13 października 1995 r. – Prawo to takie oczywiste?Pozornie brzmienie art. 166 kw wydaje się całkiem proste. Jednak co to właściwie oznacza „luzem”? Nie wyjaśniają tego ani przepisy kodeksu wykroczeń, ani ustawy o lasach. Czy zatem „pies luzem” będzie tym samym co „pies bez smyczy”? Jeśli tak, to oznaczałoby to, że art. 166 kw nie ma zastosowania do psów, które – mimo braku smyczy czy linki – nie oddalają się od właściciela. A jeśli pies ma podpiętą smycz, którą ciągnie za sobą, to jest on „luzem” czy nie?Według słownika języka polskiego „luzem” oznacza „nie w zaprzęgu” (co się tyczy koni), a potocznie „swobodę, brak ograniczeń w jakimś działaniu lub zachowaniu; też: naturalność zachowania”. Ustawodawca nie napisał wprost, że w lesie zabrania się puszczania psa bez smyczy. Obecnie nie ma przepisu, który jednoznacznie stwierdza, czy w parkach narodowych lub rezerwatach pies powinien być na smyczy, czy po prostu pod kontrolą właściciela. Sama ustawa o ochronie przyrody również nic nie mówi o wyprowadzaniu psa na smyczy. Za to w ustawie o ochronie zwierząt jest zapis zabraniający „puszczania psów bez możliwości ich kontroli i bez oznakowania umożliwiającego identyfikację właściciela lub opiekuna" (art. 15 pkt 16 tejże ustawy).Tak więc regulacje te pozostawiają wiele wątpliwości interpretacyjnych. Pewne jest natomiast, że nie ma znaczenia, czy osoba popełnia wykroczenie umyślnie, czy nie, ani to, w jakim lesie się znajduje. Bez znaczenia pozostaje także wielkość psa. Przypadkiem, w którym bez wątpienia właścicielowi należy się mandat, jest sytuacja, gdy biegający po lesie pies nie przybiega na zawołanie swojego opiekuna. Obrazuje to, że właściciel nie jest w stanie ograniczyć mu swobodnego poruszania się po lesie. Jego zachowanie kwalifikuje się natomiast do znamion art. 166 również: Co grozi za porzucenie psa? Konsekwencje prawneObszary chronioneZ art. 15 ust. 1 pkt 16 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody wynika zakaz wprowadzania psów na obszary objęte ochroną ścisłą i czynną, z wyjątkiem miejsc wyznaczonych w planie ochrony, psów pasterskich wprowadzanych na obszary objęte ochroną czynną, na których plan ochrony albo zadania ochronne dopuszczają wypas, oraz psów asystujących. Umyślne naruszenie tego zakazu stanowi wykroczenie uregulowane w art. 127 pkt 1 lit. a lub b tejże ustawy, za które grozi kara aresztu lub do lasu w celu pożywieniaJeżeli właściciel psa wypuszcza go na noc do lasu, aby sam się pożywił, odpowiada za przestępstwo z art. 53 pkt 6 ustawy z dnia 13 października 1995 r. – Prawo łowieckie (co najmniej w formie usiłowania), za co grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 5. Przestępstwo to polega także na wchodzeniu w posiadanie zwierzyny przez osobę niebędącą uprawnioną do polowania, jeśli sprawca w posiadanie zwierzyny wejdzie, używając psa. W takiej sytuacji sprawca nie będzie odrębnie odpowiadał za wykroczenie z art. 166 kw. Gdyby jednak nie udało się udowodnić zamiaru popełnienia przestępstwa z art. 53 pkt 6 ustawy Prawo łowieckie, powróci kwalifikacja z art. 166 kw. Niedopilnowanie zwierzęcia?Co do zasady, art. 166 kw uwzględnia tylko działanie umyślne. Świadczy o tym użycie czasownika „puszczać”. Sugeruje ono celowe działanie człowieka. Według odmiennej teorii przez puszczenie luzem psa można też rozumieć przypadki niedopilnowania zwierzęcia przez właściciela. Wydaje się jednak, że w takiej sytuacji, lub gdy pies wyrwie się właścicielowi, nie można mówić o realizacji znamion wykroczenia określonego w art. 166 kw. Za ewentualne szkody wyrządzone przez psa w takiej sytuacji właściciel (lub inna osoba) odpowie na zasadach określonych w prawie cywilnym lub na podstawie innego przepisu prawa wykroczeń czy prawa karnego. Jeśli do realizacji znamion takiego czynu wystarczy nieumyślność po stronie sprawcy.
Inicjatywa legislacyjna powstała w wyniku zgłoszenia petycji do Sejmu. A Komisja Skarg i Petycji uznała, że nowelizacja jest potrzebna. Czytaj: Psy skarbówki będą tropić koronawirusa Zmiana w kodeksie wykroczeń w art. 166 brzmi: Kto w lesie puszcza luzem psa, poza czynnościami związanymi z polowaniem i ratownictwem, podlega karze grzywny albo karze nagany.” Ogólny zakaz dla wszystkich Aktualne przepisy zawarte w obu zmienianych ustawach zakazują bądź to wprowadzania psów do lasów bądź też puszczania ich luzem na terenach lasów oraz obszarów objętych ochroną ścisłą i czynną. WZÓR DOKUMENTU: Protokół egzaminacyjny przewodników i psów ratowniczych > Nieliczne wyjątki od tej zasady występujące w prawie nie dotyczą szkoleń i działań podejmowanych przez psy ratownicze. Jednym z nich jest dopuszczenie organizowania i prowadzenia szkoleń ratowników górskich i psów ratowniczych, w tym psów lawinowych na obszarze parku narodowego, na podstawie ustawy o ochronie przyrody, na zasadach uzgodnionych z dyrektorem parku narodowego. Tak więc przeprowadzanie szkoleń psów ratowniczych jest obecnie możliwe (na określonych warunkach) na terenie parków narodowych, ale nie jest możliwe w lasach. Grupy i zespoły poszukiwawczo-ratownicze wspierają Policję w prowadzeniu poszukiwań osób zaginionych. Grupy składają się z wyszkolonych ratowników – ochotników, którzy w czasie akcji poszukiwawczych często są wspierani pracą psów poszukiwawczo-ratowniczych certyfikowanych przez Komendę Główną Państwowej Straży Pożarnej. Poszukiwanie zaginionych Egzaminy psów ratowniczych odbywają się zgodnie z przepisami rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z 13 grudnia 2012 roku w sprawie zwierząt wykorzystywanych w akcjach ratowniczych. Psy ratownicze wykorzystywane są między innymi do poszukiwania osób zaginionych w terenie otwartym (lasy, łąki, góry). Odpowiednie wyszkolenie takiego psa to wieloletnia praca, która dla optymalizacji efektów ratowniczych musi się odbywać w warunkach naturalnych, w tym w terenach leśnych, co w obecnym systemie prawnym zostało zakazane. W szkoleniu psów ratowniczych duży nacisk kładzie się na ćwiczenia z zakresu poszukiwania ludzi i przeszukania terenu w celu odnalezienia zaginionej osoby. Czytaj też: RPO: Zakaz wyprowadzania psów na plaży - sprzeczny z prawem Założeniem przeszukania wyznaczonego sektora jest wypracowanie u psa odruchu spenetrowania terenu, ujawnienia zapachu oraz doprowadzenie do osoby zaginionej. W efekcie dobrze wyszkolony pies w terenie potrafi zastąpić pracę wielu ludzi. Pies ratowniczy przeszukuje sektory, odbiegając od przewodnika na duże odległości i ściągając zapach nawet z 500–800 metrów. Pies ratowniczy przeszukujący teren leśny nie może pracować na smyczy. Warunkiem osiągnięcia efektu pracy jest przeszukiwanie terenu przez psa biegającego luzem, co zresztą wprost wynika także z zapisów wspomnianego rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych oraz ustawy o Państwowej Straży Pożarnej. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów w programie LEX jest zależny od posiadanych licencji.
Zakaz puszczania psów luzem w lesie - o czym niektórzy zapominają - obowiązuje na podstawie ustawy o lasach. Powinniśmy więc trzymać tam psa na smyczy, co wynika z konieczności zapewnienia zwierzętom leśnym niezakłóconych warunków bytowania. - Nie chodzi wyłącznie o szczekanie psów, ale także fakt pozostawiania przez psy zapachu, który może zaburzać aktywność niektórych gatunków zwierząt - wyjaśnia adwokat Sylwia Kostkiewicz z Kancelarii Prawnej Gramatowscy. Od tego zakazu są wyjątki. Nie dotyczy on bowiem polowań zgłoszonych zgodnie z obowiązującymi procedurami. Ale już nie np. prowadzenia szkoleń psów ratowniczych. I tu jest problem. Daria Danecka, Wojciech Radecki Sprawdź POLECAMY Psy ratujące życie nie mogą ćwiczyć w lesie Zgodnie z przepisami ustawy o ochronie przyrody, organizowanie i prowadzenie szkoleń psów ratowniczych w tym psów lawinowych na obszarze parku narodowego przez podmioty uprawnione do wykonywania ratownictwa górskiego na danym obszarze, jest możliwe po dokonaniu stosownych uzgodnień z dyrektorem parku narodowego. - Co ciekawe możliwość organizowania i prowadzenia szkoleń psów ratowniczych w tym psów lawinowych dotyczy wyłącznie obszarów parków narodowych – mówi mec. Kostkiewicz. Ustawa ustanawia wyjątek wyłącznie w obszarach parków narodowych. Natomiast ustawa o lasach nie przewiduje innych wyjątków od zakazu puszczania psów luzem, takich jak polowanie. - Tym samym prawo stwarza nam obecnie sytuację, w której w lasach psa – bez względu na to czy jest to pies ratowniczy, czy też nie - można puścić luzem w lesie jedynie w przypadku, gdy bierze on udział w polowaniu. Natomiast jeśli las jest jednocześnie obszarem parku narodowego, wówczas dopuszcza się organizowanie i prowadzenie na tym terenie szkoleń psów ratowniczych – wyjaśnia Sylwia Kostkiewicz. Jak podkreśla, takie rozwiązania prawne znacznie ograniczają możliwość organizowania treningów psów ratowniczych, które są często niezbędne w prowadzeniu akcji ratowniczych. - Wydaje się więc koniecznym rozważenie ewentualnych zmian prawnych w tym zakresie – mówi. Poseł apeluje, minister się zgadza Z interpelacją w tej sprawie zwrócił się do ministra klimatu i środowiska poseł Zbigniew Chmielowiec. Jego zdaniem „należy mieć na uwadze nadrzędny cel, jakim jest życie i zdrowie człowieka”, a „psem ratowniczym może być jedynie pies o łagodnym usposobieniu zarówno do ludzi, jak i zwierząt”. Poseł podkreśla, że zgodnie z przepisami rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych z grudnia 2012 roku w sprawie zwierząt wykorzystywanych w akcjach ratowniczych, przeprowadzany jest test współpracy i test zachowania się psa w stosunku do człowieka. - Wskazać również należy, że psy wykorzystywane do ratownictwa są psami dobrze wyszkolonymi i posłusznymi, współpracującymi z człowiekiem/przewodnikiem. Nie sposób więc przyjąć, że psy szkolone i wykorzystywane do ratownictwa mogą stanowić zagrożenie dla osób lub zwierząt przebywających w lasach czy parkach – zaznacza. Jednocześnie poseł zwraca uwagę na „najwyższe dobro, jakim jest życie i zdrowie oraz rolę jaką w tym aspekcie odgrywają wielokrotnie psy ratownicze” i zwraca się do ministra z prośbą o rozważenie podjęcia inicjatywy legislacyjnej w sprawie zmian przepisów w tej kwestii. Michał Kurtyka, minister klimatu i środowiska przyznał w odpowiedzi, że sprawa pracy oraz treningów psów ratowniczych wykorzystywanych w poszukiwaniach osób zaginionych jest ważna społecznie. - Ewentualne zmiany prawne w powyższym zakresie w ustawie o lasach zostaną rozważone i przeanalizowane przy najbliższej możliwej nowelizacji tej ustawy – zaznaczył. Do treningu konieczne środowisko takie, jak do akcji Jak nam mówi Paweł Wężowski, koordynator i przewodnik psa ratowniczego z Grupy Poszukiwawczo–Ratowniczej OSP Wołczkowo, psy ratownicze są gównie wykorzystywane w terenach otwartych do poszukiwań osób zaginionych, również na terenach leśnych. - Żeby podtrzymywać zdolności psów, które są przygotowane do akcji i mają certyfikaty, ale także dla szkolenia nowych psów, które trzeba przygotować do certyfikacji, są potrzebne systematyczne treningi – mówi. Jak dodaje, nie wiadomo, kiedy pies będzie potrzebny, bo wezwania od policji, która prowadzi poszukiwania osób zaginionych w terenie, są nagłe. Skuteczność psów i ich gotowość musi być stuprocentowa, bo jeśli pies popełni błąd, może to kosztować życie osoby zaginionej. Wiąże się to również z koniecznością prowadzenia treningów w środowisku naturalnym tożsamym z tym, w jakim będzie pracował. – Treningi w lesie są niezbędne, bo musimy psy przygotować w takim środowisku, w jakim odbywają się akcje – podkreśla Paweł Wężowski. Wcześniej w tej sprawie alarmował także RPO>> ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów w programie LEX jest zależny od posiadanych licencji.
Na terenach miejskich niewiele jest miejsc, w których możemy spuszczać naszego psa ze smyczy. Duża ilość spacerowiczów, innych psów, które nie zawsze mają ochotę na kontakt z drugim zwierzęciem, ulice, samochody. To wszystko sprawia, że szukamy nowych miejsc, w których będziemy mogli dać więcej swobody naszemu pupilowi. Wielu właścicieli psów jako idealne miejsce na spacery ze swoim pupilem wybiera jest las. Daje możliwość swobodnego wybiegania się psa i kontaktu z naturą, który jest mu potrzebny. Należy jednak pamiętać o zasadach, które obowiązują na terenach leśnych. Czym jest las wg przepisów? Przepisy określają podstawową definicję lasu. Mówi o niej art. 3 ustawy z dnia 28 września 1991 roku o lasach. W jej myśl, lasem jest grunt, który ma powierzchnię minimum 0,1 ha, na którym rosną drzewa i krzewy oraz pokrywa go leśne runo. Grunt ten, wg ustawy, może być przeznaczony do produkcji leśnej, może być rezerwatem przyrody lub częścią parku narodowego, może być również wpisany do rejestru zabytków. Poza ustawą, która określa definicję tego miejsca, większość lasów posiada swój własny regulamin, który zwykle określa czy na dany teren można wprowadzać psy. Do większości rezerwatów przyrody i parków narodowych, nasze czworonogi nie mają wstępu. Las jest również domem dla dzikiej zwierzyny. Musimy pamiętać, że to my jesteśmy w nim gośćmi. Przebywamy w nim tylko chwilę, na co dzień żyją w nim zwierzęta, które tam się rozmnażają, zdobywają pożywienie, dla których las jest jedynym miejscem do życia. Uszanujmy więc zasady, które w nim obowiązują. Za puszczenie psa luzem, grożą poważne kary W art. 30 ust. 1 pkt 3 ustawy o lasach czytamy, że w lasach zabrania się puszczania psów luzem. Dodatkowo art. 166 Kodeksu Wykroczeń reguluje: „Kto w lesie puszcza luzem psa, poza czynnościami związanymi z polowaniem, podlega karze grzywny albo karze nagany.” Sporo kontrowersji wzbudza określenie „puszczania psa luzem”. Dla jednych oczywistym jest, że określenie to jest równoznaczne ze spuszczeniem psa ze smyczy. Inni uważają, że wystarczające jest założenie psu obroży lub szelek. Są przekonani, że ich pupil jest posłuszny i karny i zareaguje na przywołanie w razie takiej konieczności. Często właściciele psów zapominają co naprawdę kieruje ich zwierzakami. W otoczeniu niezliczonej ilości zapachów i bodźców, które odnajduje w lesie, to instynkt warunkuje zachowanie zwierzęcia. Pierwotna potrzeba odnalezienia lub dogonienia zdobyczy. I wcale nie chodzi o rozbudzenie potrzeby zdobycia pożywienia, choć spacer może i tak się zakończyć, nasz pies może być kierowany ciekawością, chęcią zabawy, a tym samym może zadziałać na szkodę zwierząt. Kary za puszczenie psa luzem w lesie mogą być wysokie. Pół biedy jeśli taki spacer zakończy się naganą. W innym przypadku właścicielowi, który nie dopełnił swoich obowiązków, może grozić nawet do 5 000 zł . Wg przepisów prawa, myśliwy ma prawo do odłowienia napotkanego w lesie psa lub odwiezienia go do najbliższego schroniska. Oczywiście wszystkie te działania są podejmowane na koszt właściciela. Jakby tego było mało, jeśli pies ruszy w pościg za zwierzyną, jego właściciel może zostać oskarżony o kłusownictwo. Ale realnych zagrożeń dla naszych psów jest o wiele więcej. Niebezpieczeństwo czai się za każdym drzewem Musimy zdawać sobie sprawę, że las tworzy ekosystem, w którym panują twarde zasady. Dzikie zwierzęta nie wchodzą nam zwykle w drogę, jednak ilość zapachów, które pozostawiają jest ogromna. A nasz pupil wyczuwa je doskonale. Idąc za ich tropem, może płoszyć zwierzynę, doprowadzić do zagubienia się młodych zwierząt, które w panice oddzieliły się od matki. Istnieje zagrożenie, że napotka w lesie lochę, która z pewnością stanie w obronie swoich młodych, a wtedy nasz pies znajdzie się w poważnym niebezpieczeństwie. Pozwalając biegać bez smyczy naszemu psu, nie mamy kontroli nad tym, co zjada. Może napotkać padlinę – przyczyną padnięcia może być choroba lub pasożyty, może to być również szczepionka na wściekliznę pozostawiona dla dzikiej zwierzyny. Pamiętajmy, że dla naszych psów zjedzenie jej może być bardzo niebezpieczne. Zdarzyć się może także, że nasz czworonożny przyjaciel zaplącze się we wnyki. Wystarczy chwila nieuwagi i dla naszego psa taki spacer może zakończyć się tragicznie. Jest jeszcze inny aspekt, o którym często zapominamy. Nasi domowi pupile są systematycznie poddawani kontrolom weterynaryjnym. Dzikie zwierzęta natomiast narażone są na różnego rodzaju choroby i pasożyty, zarówno te wewnętrzne, jak i zewnętrzne, jak pchły i kleszcze. Stanowią one realne zagrożenie dla naszych psów. Swoboda na smyczy Wielu właścicieli psów oburza się słysząc o zakazie spuszczania psów ze smyczy w lesie. Pamiętajmy jednak, że istnieją rozwiązania, które umożliwiają swobodne korzystanie z takiego spaceru. Mamy przecież do dyspozycji linki, otoki, które pozwalają oddalić się zwierzęciu nawet na 10 metrów. Możemy skorzystać z możliwości aktywności fizycznej na rowerze, która również powala naszemu psu się wybiegać. A jednocześnie gwarantuje, że nasz przyjaciel nie wyrządzi krzywdy mieszkańcom lasu. Dobrym rozwiązaniem jest zaopatrzenie naszego psa w odblaski. Mogą one być umieszczone na obroży, szelkach, mogą to być również specjalne odblaskowe nakładki na łapy. Dzięki nim zbliżający się spacerowicze będą mieli pewność, że mają do czynienia z psem, który jest pod kontrolą właścicieli. Warto, aby główną zasadą spaceru po lesie było bezpieczeństwo. Zarówno nasze, naszego pupila, jak i mieszkających w nim dzikich zwierząt.
Zgodnie z polskimi przepisami puszczanie psa luzem w lesie jest zakazane i grozi za to mandat. Stanowi to przeszkodę dla psów ratowniczych, które tym samym nie mogą ćwiczyć w lesie, gdzie niejednokrotnie potem wykonują swe obowiązki i walczą o ludzkie życie. Luka w prawie powoduje, że zakaz obowiązujący osoby spacerujące z psami dotyczy także szkolenia psów ratowniczych. 1. Puszczanie psa luzem w lesie 2. Istota czynu 3. Szkolenia psów ratowniczych a zakaz puszczania psów luzem w lesie 4. Ustawa o ochronie przyrody 5. Luka prawna? 6. Szkolenia psów ratowniczych – nadchodzą zmiany? Puszczanie psa luzem w lesieZgodnie z art. 166 ustawy Kodeks wykroczeń (dalej jako „kw”), kto w lesie puszcza luzem psa, poza czynnościami związanymi z polowaniem, podlega karze grzywny albo karze nagany. Przepis ten stanowi dopełnienie regulacji art. 30 ust. 1 pkt 13 ustawy o lasach, który stanowi, że w lasach zabrania się puszczania psów luzem. Obowiązywanie tego zakazu jest także wyłączone w czasie polowań. Dobrem chronionym przez ten przepis jest życie zwierząt leśnych (nie tylko łownych), które może być zagrożone przez psy biegające swobodnie po lesie. Zachowanie się sprawcy polega na wypuszczeniu psa do lasu albo na spuszczeniu psa ze smyczy w lesie. Do pociągnięcia do odpowiedzialności nie jest konieczne ustalenie, że pies wyrządził szkodę zwierzęciu leśnemu, ani nawet że taka szkoda czynuWykroczenie to polega na puszczaniu luzem psa w lesie poza czynnościami związanymi z polowaniem. Jest to wykroczenie formalne. Dla jego dokonania nie jest konieczne wystąpienie jakiegokolwiek skutku. Czyn polega na abstrakcyjnym narażeniu dobra, jakim jest środowisko leśne, na niebezpieczeństwo. Znamion wykroczenia nie realizuje puszczenie luzem psa w lesie w związku z polowaniem. Warunki używania psów w celu realizacji zadań związanych z łowiectwem określa ustawa z 13 października 1995 r. – Prawo przypomnieć, iż rozumienie przesłanki puszczania „luzem” wcale nie jest takie oczywiste – więcej przeczytasz tutaj: Puszczanie psa luzem w lesie - co za to grozi?Szkolenia psów ratowniczych a zakaz puszczania psów luzem w lesieZakaz puszczania psów luzem w lesie obowiązuje na podstawie wspomnianej ustawy o lasach. Zakaz ten wynika z konieczności zapewnienia zwierzętom leśnym niezakłóconych warunków bytowania. Psy pozostawiają również zapach. Może on zaburzać aktywność niektórych gatunków zwierząt. Jak wspomniano powyżej, od tego zakazu istnieją pewne wyjątki. Wyjątki te nie obejmują jednak prowadzenia szkoleń psów ratowniczych. A oczywistym jest, że szkolenia te powinny odbywać się środowisku tożsamym z tym, w jakim potem psy angażowane są do akcji o ochronie przyrodyZgodnie z art. 15 ust. 6 ustawy o ochronie przyrody organizowanie i prowadzenie szkoleń ratowników górskich i psów ratowniczych, w tym psów lawinowych, na obszarze parku narodowego poza terenami udostępnionymi na podstawie art. 12 ust. 2 ustawy (miejscami ustalonymi w planie ochrony parku narodowego, które mogą być udostępniane), przez podmioty uprawnione do wykonywania ratownictwa górskiego na danym obszarze, wymaga uzgodnienia z dyrektorem parku narodowego. Co istotne, możliwość organizowania i prowadzenia szkoleń psów ratowniczych, w tym psów lawinowych, dotyczy wyłącznie obszarów parków narodowych. Ustawa ta przewiduje wyjątek wyłącznie w obszarach parków narodowych. Natomiast ustawa o lasach nie przewiduje innych wyjątków od zakazu puszczania psów luzem, takich jak prawna?Tym samym obecnie mamy do czynienia z luką prawną. Polega ona na istnieniu sytuacji, w której psa – bez względu na to, czy jest to pies ratowniczy, czy też nie – można puścić luzem w lesie jedynie w sytuacji, gdy bierze on udział w polowaniu. Natomiast jeśli las jest jednocześnie obszarem parku narodowego, wówczas dopuszcza się organizowanie i prowadzenie na tym terenie szkoleń psów ratowniczych. Obecnie więc możliwość organizowania treningów psów ratowniczych, które są często niezbędne w prowadzeniu akcji ratowniczych, jest mocno ograniczona. Szkolenia psów ratowniczych – nadchodzą zmiany?Z interpelacją w tej sprawie zwrócono się już do ministra klimatu i środowiska. Zwrócono uwagę, iż zgodnie z przepisami rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych z grudnia 2012 roku w sprawie zwierząt wykorzystywanych w akcjach ratowniczych przeprowadza się test współpracy i test zachowania się psa w stosunku do człowieka. Co więcej, psy wykorzystywane do ratownictwa to psy dobrze wyszkolone i posłuszne, współpracujące z człowiekiem. Jednocześnie podkreślono, że istotne jest tu najwyższe dobro, jakim jest życie i zdrowie. Wskazano również rolę, jaką w tym aspekcie odgrywają wielokrotnie psy ratownicze.
zakaz puszczania psów luzem w lesie